Z przesłaniem oraz błyskiem w oku i nie tylko.

Ostatnio przeczytałam wiele książek o poczuciu własnej wartości i nie tylko. We wszystkich powtarza się ujęte w różny sposób, acz w tym samym kontekście jedno stwierdzenie.

Zawsze będziemy krytykowani. Niezmiennie w naszym życiu będą pojawiać się ludzie, których celem będzie nas zranić.
Jaki z tego wniosek?

Żyjmy będąc szczodrymi właścicielami nas samych. Pozwólmy sobie na podążanie zgodnie z podszeptami naszego serca.

Dlatego tańczmy w deszczu. Śmiejmy się do rozpuku. Śpiewajmy w glos fałszując z wiarą w nasze możliwości muzyczne. Kochajmy pełnym sercem. Cieszmy się banalnymi małostkami. Szukajmy piękna w każdym dniu i nie bójmy się błyszczeć!

Cale powyższe filozofowanie służy mi do utwierdzenia się i Was w miłości do cekinów, których w tym sezonie nie brakuje.

Ich historia sięga czasów starożytnego Egiptu. Kiedy to w 1922 roku odkryto grobowiec króla Tutenchamona, który żył w latach 1341 – 1323 pne. Szaty faraona ozdobione były małymi metalowymi dyskami, które pomimo zniszczenia nadal zachowały połyskującą powierzchnię.

Źródło słowa ,,cekin” można znaleźć zarówno w arabskim słowie ,,sikka”, jak i we włoskim ,,zecchino” – obydwa oznaczają monetę. Włosi przyszywali je do ubrań, by ich nie zgubić. Potem monety stały się dekoracją i zastąpiono je metalowymi kółkami.

Stały się one symbolem luksusu. Naszywanie na stroje cekinów wykonanych ze złota lub innych metali szlachetnych symbolizowało władzę i bogactwo.

Cekiny przeszły wiele faz. Od ciężkich metalowych, poprzez roztapiające się krążki z żelatyny by finalnie stać się plastikowymi krążkami, które znamy dzisiaj.

Od 1920 r. cekiny są szczególnie widoczne w kostiumach przeznaczonych do występów muzycznych i teatralnych. W tym czasie Coco Chanel, zdobiła nimi stroje wieczorowe.

W latach sześćdziesiątych eksperymentalne sukienki wykonane z dysków, tabliczek oraz cekinów królowały na parkietach dyskotek.

Lata siedemdziesiąte to złoty czas cekinów. Nieoczekiwanie wszystko, co się świeci, staje się symbolem buntu wobec nudnej powagi systemu. Glam rock łamie każdą zasadę i prowadzi modę od hipisa do blasku.

Dzięki gwiazdom muzyki, takim jak Liza Minelli, Whitney Houston, Michael Jackson, David Bowie, Elton John, Freddie Mercury czy Michael Jackson, zamieniają się w ulubiony element dekoracyjny kreacji przeznaczonych do występów scenicznych.

Złote, srebrne, kolorowe, fantazyjne. Cekiny wciąż powracają na wybiegi wielu projektantów.
Wiec jak ja mogę się oprzeć minionym stuleciom mody.